Kategorie
Bez kategorii

Proste prawo pracy – co można pisać w internecie ?

 

1.”Co można pisać w internecie?”
Czy można pisać co się myśli, o „Kauflandzie”, „Biedronce”, „Szpitalu”, jakimkolwiek pracodawcy pracując u niego?
Czy pracodawca może za to zwolnić pracownika ?
Witajcie w naszym nowym cyklu porad dla Was pracowników, w którym możliwie najprostszym językiem będziemy mówić, co można a czego nie można. I uwaga, tu dwie ważne uwagi.
Będziemy brać pod uwagi PRAWO PRACY i wyroki sądowe, czyli to co jest najważniejsze.
To będą teksty przeczytane przez doświadczonego prawnika, i bazujące na ochronie Was – a nie to co myślimy, co jest dobre, co jest fajne itp.
Po drugie , tak zawsze są wyjątki. Tak czasem są odstępstwa, są sytuacje nienormalne ale nie żeby opisać każdy wyjątek, nasze teksty musiałyby mieć 203 strony i być podręcznikami prawa. Będziemy pisać o 99% przypadków- wyjątki zawsze konsultujemy osobiście.
Teraz, do rzeczy.
Macie (jak to w handlu…) mało czasu, więc jeśli mielibyście zapamiętać jedną rzecz z tego tekstu to jest to
POD SWOIM IMIENIEM I NAZWISKIEM O PRACODAWCY W INTERNECIE PISZEMY JAK O ZMARŁYM – TYLKO Z GŁOWĄ ( A NIE W NERWACH) NAJLEPIEJ ALBO DOBRZE ALBO NIC !!!!!
I nie chodzi tu o cenzurę, czy to że pracodawcy nam płacą, a o art. 100 par. 2 pkt 4 Kodeksu pracy, który mówi : „ pracownik jest obowiązany w szczególności dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkody”
I teraz przyjmijmy że Jan Nowak napisze na swojej tablicy : „W X kiepsko płacą” a ma w znajomych swoich przełożonych. Wpis zostaje podany dalej. Pracodawca może uznać, że taki wpis godzi w jego markę, czyli w „dobro zakładu pracy” i dalej uznać, że doszło do ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, i zwolnić danego pracownika.
I teraz Jan Nowak uważa, że to skandal i wnosi sprawę do Sądu Pracy, o przywrócenie do pracy.
1)Jan Nowak jest bezrobotny. Może zwrócić się o warunkowe przywrócenie do pracy na czas procesu do jego zakończenia ale nie wiadomo, czy pracodawca się do tego zastosuje. Ponadto pozostaje temat współpracy z pracodawcą – ustalanie grafiku (kto pracował trzy miesiące na drugie zmiany ten wie o co chodzi)
2)Nie wiadomo, kiedy odbędzie się rozprawa przed sądem pracy. Terminy to minimum pół roku.
3)Nie wiadomo jak Sąd Pracy będzie interpretować wpis. Czy słowo „słabo płacą” jest obraźliwe, czy nie ? Czy faktycznie te zarobki są słabe ?
A jeśli Jan Nowak napisze : „W X płacą tylko 3000 minimalną !” Nic mu nie będzie – przecież ujawnił tylko fakty ! No tak, ale Prawo Pracy mówi o zachowaniu tajemnicy, a w naszych umowach zawsze jest paragraf o nieujawnianiu stawki oraz innych rzeczy związanych z pracodawcą….
I tak dalej. Podsumowując, pisząc coś w internecie zastanówmy się czy parę „lajków” jest warte tych problemów, a jeśli mamy wśród znajomych jakiś przełożonych to już w ogóle. Można przecież zakładać wątki anonimowo, zmienić „nick” na uniemożliwiający ustalenie kto faktycznie pisze, dać ograniczenie postów itp.
Raz jeszcze prosimy – myślcie, zanim coś napiszecie, albo piszcie tak, żeby nikt nie mógł Wam osobiście nic zrobić !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *