Kategorie
Bez kategorii

Co podpisujesz?

Dziś bardzo ważny wpis, zainspirowany telefonem do nas od jednego z pracowników.

Jeśli nie lubicie czytać, zapamiętajcie jedno

CZYTAJCIE CO PODPISUJECIE I ZASTANÓWCIE SIĘ PRZED, CO BĘDZIE Z TYM DALEJ – CZYLI JAKIE BĘDZIE TO MIAŁO KONSEKWENCJE. PO PODPISANIU DOKUMENTÓW CZĘSTO JEST JUŻ PO SPRAWIE!

Teraz opowiemy pewną historię z pewnego zakładu pracy., Oczywiście jest ona zmyślona i wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń jest przypadkowe Była sobie Pani X, pracująca na umowie na czas nieokreślony. Jej przełożeni nie chcieli jej zatrudniać, ale zwolnienie jak wiadomo nie jest takie proste (trzeba podać powód, jest okres wypowiedzenia itp) I tak pewnego dnia pani X została zawołana do gabinetu, gdzie było kilku jej przełożonych. Dwójka z nich od razu przystąpiła do ataku, mówiąc o samych złych aspektach jej pracy, mówiąc że dostanie zwolnienie dyscyplinarne , że jest beznadziejna, totalny atak i punktowanie jak na ringu bokserskim itp. Pani X w szoku, nawet nie wie co powiedzieć, bo się tego nie spodziewała. Na co trzecia obecna osoba poprosiła „tych złych” o wyjście , powiedział że ją rozumie i jest świetna, ale takie są realia że chcą ją zwolnić, i że proponuje rozwiązanie umowy za porozumieniem stron., bo w sumie ją lubi i chce dla niej dobrze, tak będzie najlepiej dla wszystkich. Po co dyscyplinarka w papierach ? Pani X podpisała, nawet się ciesząc, że tak się skończyło.

Dopiero w drodze do domu pojęła co się stało. Zrozumiała, że psychologicznym chwytem została przekonana do podpisania rozwiązania umowy za porozumieniem stron, a tak naprawdę chciała tam pracować. I jeśli pracodawca chciał ją zwolnić, powinien to zrobić z okresem wypowiedzenia, z podstawą zwolnienia, A tak została od ręki bez pracy. No ale przecież nikt jej nie zmuszał, podpisała zwolnienie za porozumieniem stron, prawda ?

Oczywiście ta historia nigdy się nie zdarzyła a tym bardziej nie miała nic wspólnego z pracą w Kaufland Polska Markety (pozdrawiamy śledzących nasz profil pracowników centrali 🙂)

Tą historią chcemy Wam uświadomić, że z każdą decyzją pisemną a tym bardziej ważną nie należy się śpieszyć. Macie wątpliwości- pytajcie. Nie jesteście pewni – nie podpisujcie. Tyczy się od spraw ważnych po z pozoru niewinne korekty pracy. Wielu rzeczy po fakcie, nie da się odwrócić. Nie wiele jest spraw, które trzeba podpisać „już”, „od razu bo coś” , zwłaszcza w ważnych tematach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *